Zmartwychwstanie

sł. K. J. Węgrzyn
Szedł Jezus przez Beskidy			e
W wiosenny poranek				h
Choć nogi miał i ręce				C
Krwawo rozorane				G D

Choć bok miał opuchnięty
I blady cierpieniem
Choć trzy dni leżał ciężkim
Przybity kamieniem

To w ręce niósł wysoko
Chorągiew radości
By wszyscy zrozumieli
Posłanie miłości

Szedł Jezus przez Beskidy
A góry klękały
Aby grzbiety pochylić
W imię Bożej chwały

	I głośne Alleluja!
	Górami się niosło
	Bo gdzie chwilę przystanął
	Budził życie wiosną

A echo jak z trombity
Wracało nad gronie
Aby króla przywitać
W cierniowej koronie

Zaś gdy rany zabliźnił
Ludziom i przyrodzie
Rzucał ziarno nadziei
Aby rosło co dzień.

	I głośne Alleluja!
	Górami się niosło
	Bo gdzie chwilę przystanął
	Budził życie wiosną

Komentarze